- Lewatywa „WSTYDLIWA” przed porodem - warto czy nie warto? Część 1. - Avocado Jordmor

Lewatywa „WSTYDLIWA” przed porodem – warto czy nie warto? Część 1.


Coś w tym jest, że słowo „Poród” automatycznie przenosi myśli w intymne okolice kobiecego „Kupra”😁 Nie wiem skąd ten pomysł- ufam że nie bez powodu- terminal przylotów Małego Podróżnika zlokalizowany jest tuż obok zsypu odpadów przemiany materii. Dla jednych z nas temat defekacji (robienia kupy) jest zupełnie naturalnym elementem codzienności. Można by powiedzieć, jak Robert Górski w skeczu pt. DRZWI: „Tak już jest i koniec, z tym się Człowiek rodzi i się z tym już nie dyskutuje!”. Natomiast dla części z nas to kwestia prywatna, którą chronimy i bywa nieraz dużo bardziej intymna niż rozmowy o seksie. Po prostu!
Zastanawiałaś się może nad własnym stosunkiem do tematu defekacji? 
Bo jeśli jesteś w ciąży- WARTO!

Jak już wiesz z postu o OZNAKACH PORODU organizm kobiecy szykujący się do spektakularnego wysiłku posiada naturalną zdolność do oczyszczania „kupra” poprzez biegunkę. A co jeśli ZASPAŁ, albo po prostu trafiłaś na wolny weekend dla czyścicieli? Lub czujesz, że w jelitach nagromadziły się zbędne zapasy i trudno Ci się ich pozbyć, a skurcze już w akcji? Pojawia się niepokój i zmartwienie: jak ja mam teraz urodzić MIŁOŚĆ MOJEGO ŻYCIA?

NIC STRASZNEGO!

Uwierz mi, że potrafisz poradzić sobie w każdej z tych sytuacji! I to Ty wybierasz w jaki sposób! Dawniej po wejściu na salę porodową rutynowo serwowano lewatywę dla każdej rodzącej bez pytania o zgodę. Teraz do Ciebie należy podjęcie decyzji. Dlatego powinnaś wiedzieć, że:

Lewatywa- po angielsku: ENEMA, po norwesku: KLYSTER to zabieg, który ma za zadanie pomóc Ci w oczyszczeniu dolnego odcinka jelita z zalegającego kału. Aby uzyskać efekt oczyszczenia stosuje się magiczny, przezroczysty płyn (wywołujący rewolucyjną G- burzę), zamknięty w plastikowej butelce zakończonej długą, cienką rurką (żeby zobaczyć, wpisz słowo: KLYX w internetową wyszukiwarkę z grafiką).

Jak wygląda zabieg lewatywy w Kvinneklinikken?

Jeśli zgodzisz się na lewatywę, najpierw pomyśl, czy chcesz aby osoba towarzysząca została na czas zabiegu razem z Tobą (pamiętaj- to Ty masz czuć się komfortowo).
Lewatywę podaje się na prywatnej sali porodowej, w której jest bliski dostęp do łazienki z toaletą, wanną i prysznicem. Możesz przebrać się w szpitalną piżamową „kieckę” i sexi siateczkowe majtasy z podpaską lub pozostać w swoim ubraniu. Położna przygotuje butelkę z płynem i poleci Ci położyć się na łóżku na lewym boku. Zapewne przykryje Cię bawełnianą chustą by zapewnić możliwie największe poczucie intymności. Sama lub z pomocą położnej potrzebujesz odkryć rąbek tajemnicy – wypięcie miejsca, „tam gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę” dozwolone, a nawet zalecone🙂

⚡I teraz mega, mega ważna sprawa- wiem, że to trudne, ale w tym momencie spróbuj maksymalnie rozluźnić swoje mięśnie dna miednicy, po prostu puść je wolno tak, jak wtedy, kiedy z ulgą w domowym zaciszu oddajesz długo wstrzymywane siku i długo wstrzymywanego bąka, bo np. na przyjęciu damie nie wypadało. Brzmi kolokwialnie- ale działa!😉

Następnie położna przystąpi do zabiegu: wprowadzi ostrożnie część rurki (zwilżonej żelem) do odbytu i powoli poda płyn – to niecodziennie DZIWNE uczucie. Po podaniu zawartości butelki da znać i wyciągnie rurkę, a wtedy Ty powinnaś zacisnąć pośladki. Głównym zadaniem będzie wstrzymywanie podanego płynu przez okres minimum 5 minut. Pozostań w pozycji leżącej, jeśli tak Ci wygodniej lub od razu przejdź do toalety. Uwaga! Przy wstaniu z łóżka czuć silniejszą potrzebę wypróżnienia! 
Wytrzymasz dłużej niż 5min- brawo! Jeśli krócej, bo czujesz że nadciąga fala tsunami: Run Forest, run!🐾🏃‍♀️🏄‍♀️

Efekt lewatywy podobny jest do ostrej biegunki. Najczęściej w ciągu 5-10min udaje się porządnie wypróżnić. Zaraz potem, jeśli tylko masz taką potrzebę, możesz się odświeżyć i spokojnie wziąć prysznic. 💦

Alternatywą dla lewatywy są czopki glicerynowe, które działają w nieco łagodniejszy sposób, aczkolwiek nie spotkałam się z zastosowaniem ich na sali porodowej w Kvinneklinikken.

Już niebawem „ciąg dalszy nastąpi”… stay tuned


Categories: Post na Blogu

0 Comments

Dodaj komentarz

X